12 February 2017

Perfekcyjne Walentynki


Nie będę rozpisywać się na temat miliona pomysłów, jak spędzić dzień 14 lutego. Nie napiszę też żadnego poradnika randkowania, nie sprzedam swoich patentów na podryw. Nie pochwalę się faktem bycia w idealnym związku. Mam w planach spędzenie tego dnia nieco inaczej, niż dotychczas i chcę się tym małym planem podzielić.
Niektórzy pewnie spędzą ten dzień z Schopenhauerem, niektórzy może czytając łzawe, ale piękne i kunsztowne wiersze Mickiewicza ( "Do M***" ,na przykład ;) ). Inni spędzą 14 lutego pod kołdrą, zamykając się w swoim własnym kokonie, z dala od przesłodzonych, pomalowanych na czerwono ulic. Niektórzy natomiast tego dnia szczególnie będą ogłaszać swoją miłość światu, manifestować to piękne uczucie na swój sposób.
Każdy ma swoje definicje perfekcyjnego dnia, każdy spędza go inaczej. Czym dla mnie są perfekcyjne walentynki ?


Perfekcyjne walentynki dla mnie to uświadomienie sobie, że pewne rzeczy po prostu stają się modne, są obecne wszędzie i trudno wykorzenić je z umysłów setek tysięcy ludzi. Dlaczego więc wciąż walczyć, prychać i obrzydzać się na samo słowo "walentynki"? Akceptacja tego typu święta to pierwszy krok do spędzenia szczęśliwie tego dnia.
Perfekcyjne walentynki to nie tylko siedzenie cały dzień naprzeciw tego jedynego/ tej jedynej, strojenia min zakochanego po uszy człowieka i robienia maślanych oczu do miłości swojego życia. Można samemu sprawić, by ten dzień stał się prawdziwym świętem. Może chwila tylko dla siebie, taki mały moment egoistycznej, zdrowej miłości samego siebie? Zakochaj się w dbaniu o siebie, o swoje ciało, ducha i umysł. 
Może wypad z przyjaciółmi,którzy przecież też darzą nas jakimś rodzajem tego uczucia. Z nimi też da się świętować! Po co siedzieć pod kołdrą, ukrywając się przed światem? Równie dobrze można pokazać światu, jak bardzo się go kocha! (mimo wszystko)

Tego roku perfekcyjne walentynki według mnie, to idealna okazja to zastanowienia się nad istotą Miłości. Tej jedynej i prawdziwej. Tej, która wyzwala, która czyni bezgranicznie szczęśliwym. To zrozumienie tego uczucia, zajrzenia nieco głębiej, pod całą tę landrynkową, idealnie ukształtowaną, słodką powłokę. To uświadomienie sobie Jej piękna, jej cudowności.
To czas, żeby po prostu być szczęśliwym. Znaleźć swój własny, mały kawałek tego świata do kochania i cieszenia się nim każdego dnia. 


Tutaj możecie przeczytać o pięknie, jakiego nie można znaleźć na okładkach magazynów, czy też na wybiegach. Piękno trzeba nauczyć się odkrywać i dostrzegać, bo znajduje się tuż obok nas ;)
Natomiast w tym artykule coś dla siebie znaleźć mogą maniacy książek. Miłość nie jedno ma oblicze, dlatego w walentynki (i nie tylko) można zasiąść wygodnie w fotelu i zanurzyć się w jednej z historii przeniesionych na papier.

Udanego świętowania!

2 comments:

  1. Wszystkiego najlepszego z okazji walentynek Olu ;*

    ReplyDelete