7 January 2017

Już rok?...Takie są fakty


Przeglądając trochę swojego bloga, natknęłam się na pierwszego posta, jaki tu zamieściłam. Było to równy rok temu. Dokładnie siódmego stycznia powstało to miejsce, mała, nieśmiała, może trochę niepewna dziewczyna postanowiła chociaż raz zrobić coś porządnie. Postanowiła, że stworzy miejsce, takie całkowicie jej, z jej przemyśleniami, odczuciami, przeżyciami, doświadczeniami. Postanowiła, że zgromadzi w tym miejscu ludzi,którzy myślą podobnie, którym to miejsce też się spodoba, których będzie poznawać, rozmawiać. Dokładnie rok temu...
Cieszę się, że 12 miesięcy od tego pierwszego posta mogę tu jeszcze coś napisać.
Nie przedstawię żadnych statystyk, nie pochwalę się popularnymi artykułami ani liczbą odwiedzin, bo zwyczajnie nie mam czym. Historia mojego blogowania jest chyba najbardziej zawiłą historią w historii blogowania w ogóle (hmmm, sensowne zdanie, nie ma co ;)). Pozostawiłam to miejsce na ponad pół roku, z myślą, że prawdopodobnie nigdy tu już nie wrócę. Być może mimo wszystko potrzebowałam tej przerwy, która tylko pokazała mi, że pisanie sprawia mi naprawdę ogromną radość. Możliwość dzielenia się moimi myślami z innymi ludźmi właśnie w ten sposób, jest dla mnie czymś cudownym. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele muszę się nauczyć, że nie jestem mistrzem świata w pisaniu i tworzeniu swojej przestrzeni w sieci, ale jest to coś, co lubię i do czego naprawdę chcę się przyłożyć. Chcę pisać, chcę być tutaj i chcę za rok opowiadać o drugiej rocznicy.
Dlatego nie pokażę Wam statystyk. Za to chcę podziękować tym, którzy przeczytali chociaż jeden post, chociaż raz odwiedzili tego bloga i zostawili najmniejszy choćby ślad. Dla mnie to ogromna radość i motywacja do tego, by tym razem się nie poddać, żeby być tu dłużej i żeby być szczęśliwą z tego, co robię i co tworzę. 
Tymczasem pomyślałam, że na tą skromną rocznicę mogłabym Wam dać coś od siebie i jeśli Was to zaciekawi, to zapraszam na 21 faktów o mnie. Będziecie mieli okazję poznać mnie nieco bliżej, może też trochę się pośmiać, kto wie... ;)

#1. Mój poranek zaczyna się od kawy. Dużego kubka kawy. Ewentualnie całej cysterny...

#2. Mam młodszego brata. Nie trudno się domyślić, że nasze ulubione wspólne zajęcie to nawalnie się nawzajem. A potem błaganie "ejj, ale nie mów mamie..." 

#3. Jestem urodzona humanistką. Każdy, kto mnie zna, sam to stwierdzi. Uwielbiam pisać, niektórych (czytaj: wszystkich moich nauczycieli od polskiego) wkurzało albo śmieszyło to, że potrafiłam rozprawkę napisać nawet na dwadzieścia stron! (Prawie jak mini powieść, haha)

#4. Jako urodzona humanistka nienawidzę matematyki, nie toleruję. Oczywiście to nie znaczy, że jej nie umiem i nie rozumiem... Chociaż nie... naprawdę nie rozumiem matematyki.

#5. W liceum na przyrodzie mieliśmy zaplanować jakąś podróż. Zrobiłam najbardziej na świecie skrzętny plan podróży po Finlandii. Czeka teraz tylko na zrealizowanie :) 

#6. Nie planuję zostać starą panną, ale uwzględniam w swoim życiu stado kotów. Od zawsze koty były moją miłością i nie zdarzył się rok, kiedy po podwórku nie latałby jakiś. Czarne koty są najpiękniejsze!
#7. Z reguły nie jestem romantyczką, nie cierpię komedii romantycznych, serduszek, walentynek, nie marzę o księciu na białym rumaku. Co nie oznacza oczywiście, że mam chyba ponadprzeciętną umiejętność wzruszania się... Czy coś jest nie tak? 

#8. Prawo jazdy zdałam za pierwszym razem i absolutnie uwielbiam jeździć! Moje życie mogłoby polegać na ciągłej jeździe, mogę spać w samochodzie, non stop być w drodze. W sumie to tak samo dobrze czułabym się, jadąc samochodem, czy też autobusem. 

#9. Uwielbiam podróże. Do tej pory byłam trzy razy zagranicą, przeważnie rzadko kiedy mam okazję ruszyć się z domu, jednak kiedy tylko mogę, od razu wsiadam w autobus/ samochód i jadę. Niekiedy nie mogę usiedzieć na miejscu, muszę być w trasie, muszę zwiedzać. 

#10. Gram na fortepianie od piątego roku życia. Obecnie kończę drugi stopień szkoły muzycznej. Muzyka stała się ogromną częścią mojego życia i naprawdę nie przeżyłabym sekundy bez jakiejkolwiek nuty w uchu. Oprócz tego gram też na gitarze, chociaż moje umiejętności wynoszą jakieś minus milion. 

#11. Noc to moja pora! Potrafię przesiedzieć autentycznie całą noc, mogę wtedy czytać, pisać, nawet się uczyć. Produktywność nocą wzrasta, za to w dzień spałabym do oporu. Chociaż w sumie to nie lubię zbyt długo spać.

#12. Mam dwie maskotki pandy. I dwie bluzki z pandą... i kapcie z pandą... i kombinezon-pandę... i torebkę z pandą.... i tak, jestem dorosła. Tak, jestem normalna. Chyba.

#13. Moim marzeniem jest mieszkać w Krakowie. Wyobrażałam sobie, że pójdę tam na studia, że spotkają mnie tam same najcudowniejsze rzeczy. W tym roku nie wszyło, ale nie zamierzam odpuścić! Kraków to dla mnie najlepsze miejsce, ciągnie mnie tam od dawna i mam nadzieję, że za rok będę już pisać post z tego cudownego miasta.

#14. Jeden z najlepszych obrazków to ognisko ze znajomymi, gdzieś na pustkowiu, w letni wieczór. Z dobrą muzyką, z dźwiękami gitary, z dużą ilością rozmów. 

#15. Moje ulubione kwiaty to róża i lawenda. Uwielbiam ich wygląd i zapach!

#16. Czasem (ba, nawet często) bywam niecierpliwa. Chcę mieć wszystko tu i teraz, nie lubię czekać. Brakuje mi też czasem pokory w relacjach z ludźmi i w podejściu do nauki. 

#17. Nienawidzę niepunktualności. Lubię kiedy wszystko dzieje się w tym czasie, kiedy miało się dziać. Nie lubię, jeśli ktoś, z kim się umówiłam, spóźnia się. Sama jestem często dużo przed czasem, bardzo sporadycznie zdarza mi się samej spóźnić. 

#18. Czasem za dużo marudzę i narzekam. A zaraz potem tryskam optymizmem i umiłowaniem do życia. Ale szybko mi przechodzi i znowu marudzę i narzekam. 

#19. Przeważnie większość rzeczy, które robię, robię na pełnym spontanie. Uwielbiam spontaniczne wyjazdy, takie uważam za najlepsze. Reszta rzeczy robiona spontanicznie i pod wpływem chwili już nie jest taka fajna... Ale nie umiem organizować sobie życia, dlatego wychodzi, jak wychodzi.

#20. Prędzej będę chodzić w obdartych, starych ciuchach i o pustym żołądku, niż zrezygnuję z kupna jakiejś książki. Ostatnio na poprawę humoru wybrałam się na zakupy z myślą, że zaopatrzę się w jakieś nowe ciuszki... wyszłam z górą książek, a ubrań oczywiście nie kupiłam.

#21. Lubię pisać, chociaż nie marzę o karierze pisarki, jednak na swoim komputerze przechowuje parę swoich książek, czy opowiadań ;) 


Mam nadzieję, że Wam się spodobało. Jeśli chcecie, napiszcie o sobie trochę faktów, z chęcią Was poznam bliżej. 
Miłego wieczoru! :)



2 comments:

  1. MATEMATYKA <3 Ja znów uwielbiam matme heheheh. Ola dawaj tu jakąś swoja książkę lub opowiadanie :D Chętnie poczytam :P

    ReplyDelete
  2. Może kiedyś ;) Pozdrawiam :D

    ReplyDelete