28 January 2017

KONIEC STYCZNIA

Nowy rok, nowe plany, marzenia, pomysły na siebie, świeże pokłady energii i... SESJA!
Stosy kartek, materiałów. Piętrzące się kolumny książek. Kawa. Wypisane kolorowe zakreślacze i pogubione długopisy. Zaliczenia, referaty, egzaminy. SESJA!
Tak w skrócie można opisać cały mój styczeń, kiedy dni mijały mi tak szybko, że z przerażeniem spoglądałam na kalendarz. Kiedy starsi koledzy sprzedawali coraz to przerażające historyjki o całych tych egzaminach, a w nocy czasem książka służyła mi za poduszkę. Na pewno znajdzie się wśród Was ktoś, kto również przeżywa, może przeżył ten magiczny okres. W tym czasie całe moje pokłady kreatywności skupione były na tym, by zmusić się do nauki, tak więc praktycznie cały miesiąc był z życia wyjęty. Oby to poświęcenie się opłaciło, a wyniki były jak najlepsze dla wszystkich studentów!
Z tego względu moja aktywność na blogu, jak i w innych aspektach życia poza uczelnią, spadła do poziomu zero. Jednak od teraz wszystko wraca do normalności, a ja wracam do życia (!!). Dlatego mam dla Was małe podsumowanie stycznia, parę rzeczy, które udało mi się uzbierać w tej jednej setnej chwili, kiedy mogłam oderwać się od książek.
Enjoy!

13 January 2017

10 SPOSOBÓW NA MROŹNE WIECZORY


Za oknem rozciąga się piękny krajobraz. Lampy uliczne oświetlają chodnik przed moim domem, zasypany grubą warstwą śniegu, drzewa ogołocone z liści odpoczywają pod puchową kołderką, na rozgwieżdżonym, bezchmurnym niebie wyraźnie odcina się Gwiazda Polarna, wokół panuje cisza i spokój.
Pięknie jest podziwiać ten wieczorny, zimowy widok, będąc w swoim domowym zaciszu, otulonym kocem, z kubkiem rozgrzewającej herbaty w ręku. Już nie jest tak pięknie, gdy przychodzi nam ruszać się z tej ciepłej, domowej enklawy i wychodzić na zewnątrz, gdzie temperatury bliskie są tym panującym co najmniej na biegunie północnym. Krótkie, szybkie wyjście do sklepu kończy się przemarzniętymi palcami u stóp, czerwonym od zimna nosem i marzeniem, by te mrozy minęły jak najszybciej. To naturalne, że w taką pogodę nikt nie ruszałby się z domu, najlepiej zapadłby w zimowy sen i obudził dopiero na wiosnę. Jak sobie radzić z taką nędznie wyglądającą sytuacją? Co robić, kiedy zmarznięci, wyzuci z wszelkiej energii wracamy do domu, a za oknem zimno i ciemno?

7 January 2017

Już rok?...Takie są fakty


Przeglądając trochę swojego bloga, natknęłam się na pierwszego posta, jaki tu zamieściłam. Było to równy rok temu. Dokładnie siódmego stycznia powstało to miejsce, mała, nieśmiała, może trochę niepewna dziewczyna postanowiła chociaż raz zrobić coś porządnie. Postanowiła, że stworzy miejsce, takie całkowicie jej, z jej przemyśleniami, odczuciami, przeżyciami, doświadczeniami. Postanowiła, że zgromadzi w tym miejscu ludzi,którzy myślą podobnie, którym to miejsce też się spodoba, których będzie poznawać, rozmawiać. Dokładnie rok temu...
Cieszę się, że 12 miesięcy od tego pierwszego posta mogę tu jeszcze coś napisać.

3 January 2017

Idzie nowe

Godzina 6, budzik dzwoni. Jakoś dziwnie łatwo mi się wstaje, zważywszy na to, iż jest poniedziałek, przysłowiowe "jeszcze pięć minutek" u mnie naprawdę trwa tylko pięć minut. Potem podnoszę się z łóżka i jestem gotowa na to, co przyniesie mi kolejny dzień, tydzień, rok. Zmiana nastawienia naprawdę robi wiele dobrego. W nowy rok wchodzę z głową pełną optymizmu, marzeń i planów i jednocześnie z lekkim zniecierpliwieniem w oczekiwaniu na pierwsze efekty moich postanowień.