6 September 2016

WHITE & WHITE

Hej kochani!♥
Po raz pierwszy od baaardzo dawna siedzę sobie dzisiaj w łóżku ubrana w grube skarpetki i opatulona kocem. No cóż, ciężko pogodzić się z myślą, że ciepłe, wakacyjne dni powoli stają się tylko wspomnieniem. Chyba w tym roku tak bardzo przyzwyczaiłam się do upału, że trudno mi będzie wejść w jesienny czas z entuzjazmem, jaki towarzyszył mi do tej pory na myśl o długich wieczorach z ciepłą herbatą w ręku. Mam tylko nadzieję, że w taki sposób nie spędzę ostatnich dni moich najdłuższych wakacji i jeszcze doczekam się ciepłego słoneczka ;)
Tymczasem chciałabym przywrócić klimat ostatniego tygodnia, pełnego słońca i wysokich temperatur. Chciałabym wrócić do tego miejsca, gdzie czułam się niemal jak nad morzem, woda, piasek... i to wszystko dosłownie na miejscu, kilka kroków od mojego domu! Jest to miejsce, które odkryłam raptem dwa miesiące temu i od razu stało się moim ulubionym. Chyba będę za nim tęsknić, gdy wyjadę na studia.
Outfit również  jeszcze typowo letni. W minione dni nie wyobrażałam sobie wyjścia w domu w ciemnych ubraniach (chociaż jestem ich fanką i gdybym mogła, ubierałabym się non stop na czarno), dlatego mój strój to chyba pierwszy i ostatni raz zestawienie białej góry z białym dołem. Mam nadzieję, że zdjęcia przypadną Wam do gustu i chociaż troszkę zrobi Wam się cieplej ;)
Enjoy!
t-shirt - Orsay
shorts- House
sandals- Deichmann
sunglasses- Mango
choker- Stradivarius
bag- obraski












Które zdjęcie przypadło Wam najbardziej do gustu? Zachęcam do komentowania oraz zapraszam na mój instagram
Miłego dnia! :)

3 comments:

  1. Świetne miejsce! Zawsze chciałam mieszkać w pobliżu jeziora z plażą, które dawałoby ukojenie w upały.
    biala-noc.blogspot.com - u mnie relacja z wycieczki do Hagi :)

    ReplyDelete
  2. Super wpis i no jak zwykle najpiękniejsza

    ReplyDelete