18 February 2017

Pocztówka z Krakowa

Są takie miejsca, do których wraca się bardzo często, a każdy powrót napawa nas radością, jakimś rodzajem uczucia szczęścia, spełnienia, którego nie do końca da się opisać. Miejsca, gdzie zawsze czuje się dobrze, gdzie zgiełk i pośpiech dzisiejszego świata jest nieco inny i tak bardzo nie przeszkadza. Gdzie pomimo przyspieszonego tempa życia, czuje się spokój.To takie miejsca, które wspomina się z sentymentem, a obrazy z tych miejsc zapadają w myślach, w duszy na bardzo długi czas. 

12 February 2017

Perfekcyjne Walentynki


Nie będę rozpisywać się na temat miliona pomysłów, jak spędzić dzień 14 lutego. Nie napiszę też żadnego poradnika randkowania, nie sprzedam swoich patentów na podryw. Nie pochwalę się faktem bycia w idealnym związku. Mam w planach spędzenie tego dnia nieco inaczej, niż dotychczas i chcę się tym małym planem podzielić.
Niektórzy pewnie spędzą ten dzień z Schopenhauerem, niektórzy może czytając łzawe, ale piękne i kunsztowne wiersze Mickiewicza ( "Do M***" ,na przykład ;) ). Inni spędzą 14 lutego pod kołdrą, zamykając się w swoim własnym kokonie, z dala od przesłodzonych, pomalowanych na czerwono ulic. Niektórzy natomiast tego dnia szczególnie będą ogłaszać swoją miłość światu, manifestować to piękne uczucie na swój sposób.
Każdy ma swoje definicje perfekcyjnego dnia, każdy spędza go inaczej. Czym dla mnie są perfekcyjne walentynki ?

28 January 2017

KONIEC STYCZNIA

Nowy rok, nowe plany, marzenia, pomysły na siebie, świeże pokłady energii i... SESJA!
Stosy kartek, materiałów. Piętrzące się kolumny książek. Kawa. Wypisane kolorowe zakreślacze i pogubione długopisy. Zaliczenia, referaty, egzaminy. SESJA!
Tak w skrócie można opisać cały mój styczeń, kiedy dni mijały mi tak szybko, że z przerażeniem spoglądałam na kalendarz. Kiedy starsi koledzy sprzedawali coraz to przerażające historyjki o całych tych egzaminach, a w nocy czasem książka służyła mi za poduszkę. Na pewno znajdzie się wśród Was ktoś, kto również przeżywa, może przeżył ten magiczny okres. W tym czasie całe moje pokłady kreatywności skupione były na tym, by zmusić się do nauki, tak więc praktycznie cały miesiąc był z życia wyjęty. Oby to poświęcenie się opłaciło, a wyniki były jak najlepsze dla wszystkich studentów!
Z tego względu moja aktywność na blogu, jak i w innych aspektach życia poza uczelnią, spadła do poziomu zero. Jednak od teraz wszystko wraca do normalności, a ja wracam do życia (!!). Dlatego mam dla Was małe podsumowanie stycznia, parę rzeczy, które udało mi się uzbierać w tej jednej setnej chwili, kiedy mogłam oderwać się od książek.
Enjoy!